środa, 6 lutego 2013

Pierwsze koty za płoty...

"Pierwsze koty za płoty" - dokładnie tak, bo to mój pierwszy post :) I zastanawiam się jakie zdjęcie wrzucić, a mam ich miliony :P Zaraz coś znajdziemy...


Jedno z naszych ulubionych wspólnych fotek, akurat robione z ręki, co najlepsze - ręki mojego ukochanego, tak więc nie jest to moje dzieło :P Ale swój udział też w nim miałam, gdyż je troszkę przerobiłam i w tej wersji się nam najbardziej podoba.
W taki razie poszukam czegoś wyprodukowanego przeze mnie!!
A w związku z tym, że zima powoli już odchodzi, na pożegnanie jej wrzucam kilka fotek z naszego styczniowego spacerku.




i jeszcze na koniec zachodzące słoneczko :))))


 Na dziś wystarczy... Jutro przecież też jest dzień!! na kolejny post z fotkami :)
 kT#




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz